Planeta
Life
Strona główna
system
Astrologia
Psychologia
Rozrywka
Przepisy
Porady
Świat
Rozrywka
Co miesiąc dokładam synowej 600 złotych na przedszkole wnuka. Na moje urodziny obiecali przyjechać, czekałam z obiadem do wieczora. Koło dwudziestej napisała: „mamo, tak nam zleciał dzień, przepraszam, wynagrodzimy ci to"
13:45 19.06
Teściowa przez dwadzieścia lat mówiła synowi, że się nie nadaję. Kiedy odszedł, powiedziała mu: „Nareszcie". W zeszłym tygodniu zadzwoniła i zapytała, czy mogłabym ją podwozić do lekarza
11:00 19.06
Syn z synową namówili mnie, żebym przepisała na nich działkę, bo „i tak jest twoja, mamo, po prostu łatwiej będzie z papierami". Przepisałam w zeszłym roku. W sobotę pojechałam tam bez zapowiedzi.
13:00 18.06
Od sześciu lat jestem na każde zawołanie, gdy chodzi o wnuki. W niedzielę przez uchylone drzwi usłyszałam, jak córka tłumaczy mężowi, po co naprawdę „trzyma mnie przy sobie". Odłożyłam widelec i wyszłam, nie kończąc obiadu
11:18 18.06
Dałam córce oszczędności całego życia, 60 tysięcy, na otwarcie kawiarni, bo błagała, że to jej marzenie. Pół roku później przechodziłam obok - w witrynie wisiała kartka „lokal do wynajęcia", a ona nie odbierała telefonu
20:24 17.06
Przez sześć lat brałam wnuki na całe wakacje, żeby córka z mężem wyjechali sami. W tym roku zapytałam, czy tym razem pojadę z nimi. Córka się roześmiała: "mamo, wakacje to dla nas"
16:39 17.06
Przez trzy lata co rano woziłam pana Jerzego do szpitala na zabiegi, bo jego córka mieszka w Anglii. Miesiąc temu zmarł. Wczoraj córka wcisnęła mi klucz do jego działki i kartkę
18:35 16.06
Przez 3 lata odbierałam wnuki ze świetlicy, bo córka kończy pracę o osiemnastej. Kiedy raz poprosiłam, żeby w środę odebrała sama, odpisała: „mamo, no ty przecież i tak nigdzie się nie spieszysz"
14:47 16.06
Syn co miesiąc przelewa mi pięćset złotych i przy całej rodzinie zawsze o tym wspomni - jaki dba. Nikt nie wie, że rok temu sprzedałam działkę po rodzicach i dałam mu na wkład do mieszkania. Te pięćset to moje własne, oddawane w ratach
10:32 16.06
Wnuczka zabrała mnie do przychodni i sama rozmawiała z lekarzem, „żebym się nie denerwowała". Wyniki odebrała i schowała do torebki. Dopiero z karty wypisowej, wystawionej na moje nazwisko, dowiedziałam się, co naprawdę mam
19:09 15.06
Mąż umarł w lutym. Poszłam do banku zamknąć jego konto, a urzędniczka zapytała, czy zamykamy też to drugie. Z tego drugiego co miesiąc, od lat, szły przelewy na nazwisko, którego nie znam
17:12 15.06
Wzięłam wnuki na całe wakacje, żeby córka z mężem odpoczęli. Przez sześć tygodni gotowałam, prałam i woziłam trójkę na basen. Kiedy po nie przyjechali, córka powiedziała: „mamo, dzieci chyba ci się rozpuściły"
10:38 15.06
Pożyczyłam zięciowi osiem tysięcy na zaległy kredyt, bo córka płakała przez telefon, że komornik im grozi. Trzy tygodnie później wrzucili na Facebooka zdjęcia z Egiptu, a pod spodem podpis: "w końcu należał nam się odpoczynek"
18:25 14.06
Wnuk skonfigurował mi aplikację bankową, żebym nie musiała chodzić do oddziału. W zeszłym tygodniu otworzyłam ją pierwszy raz sama i zobaczyłam zlecenie stałe: 200 złotych co miesiąc na jego konto, od marca. Tego zlecenia nie ustawiałam
13:20 14.06
Co miesiąc dokładałam synowej po czterysta złotych na przedszkole wnuka, bo „im nie spina się budżet". Wczoraj odebrałam małego i w przedpokoju zobaczyłam pudełka po torebce, która kosztuje tyle, co cała moja emerytura
10:46 14.06
Córka mieszka 20 minut ode mnie na Ursynowie i dzwoni raz na trzy tygodnie. W maju zadzwoniła cztery razy w jednym tygodniu - za każdym razem zaczynała od „Mamo, jak się czujesz?", a kończyła na „Mogłabyś wziąć Kubusia?"
12:55 13.06
Córka i zięć obiecali, że będą zabierać dzieci w każdą niedzielę. Przez pół roku przywozili je w piątek i odbierali w poniedziałek - a ja nie umiałam powiedzieć „nie"
10:55 13.06
Syn zaprosił mnie na dwa tygodnie do Jastarni - „rodzinne wakacje z wnukami". Pierwszego wieczoru zostawili mi dzieci i wyjechali. Wrócili po 7 dniach
19:27 12.06
Córka odwozi dzieci do mnie o siódmej rano i odbiera po dwudziestej. W rozmowie ze znajomą przy mnie powiedziała, że „na szczęście mama i tak nic nie robi, to jej nawet dobrze, że ma zajęcie"
12:53 12.06
Przez dziesięć lat co Wielkanoc i Boże Narodzenie zapraszałam całą rodzinę, gotowałam trzy dni, nakrywałam dla dwunastu osób, w tym roku zapytałam, czy ktoś chce zaprosić mnie do siebie, i w grupie zapadła cisza
09:51 12.06
‹
1
2
...
4
5
6
7
8
9
10
...
227
228
›