Syn poprosił o dwa tysiące "na czynsz, mamo, bo w tym miesiącu nie dociągniemy". W czwartek kurier przywiózł do mnie paczkę dla synowej. Na kartonie, w foliowej kieszonce, była faktura: ekspres do kawy, 3 299 złotych, zapłacono kartą
Od trzech lat codziennie gotuję obiady dla rodziny córki, zięć odbiera garnki w drodze z pracy. W niedzielę wnuk, lepiąc ze mną pierogi, zapytał, czy to prawda, że jak babcia zachoruje, "to będzie dramat, bo catering kosztuje dwa tysiące"